Mamo przecież Ty nie pracujesz:)

Już dawno stwierdziłam, że etat nie jest dla mnie. Nie lubię być niczym ograniczona, nie lubię mieć szefów, którzy mówią mi co mam robić. Lubię być szefem sama dla siebie i rozwijać się w czymś co będzie dodawać mi skrzydeł. Nie lubię też wcześnie wstawać ha ha a praca na etacie zazwyczaj też się z tym wiąże☺Potrzebuję mieć możliwość pójścia na urlop kiedy chcę a nie raz w roku o ile go dostanę:). No i oczywiście nie chcę mieć ograniczonych możliwości zarabiania pieniędzy i awansu. Poza tym pracując na etacie 8h plus dojazd tracę prawie cały dzień z życia… Tak więc 8 lat temu ostatni raz pracowałam na etacie w korpo i powiedziałam sobie nigdy więcej☺ Założyłam tradycyjną działalność gospodarczą, byłam wreszcie sama sobie szefem, tylko, że musiałam zatrudniać pracowników co rodziło niestety wiele problemów, bo wcale nie tak łatwo o dobrego, kompetentnego i lojalnego pracownika jak się okazało☺ Do tego koszty stałe wynajmowanego lokalu, Zus, pensje itd. pożerały większość moich dochodów. Gdy zaszłam w trzecią ciążę doszłam do wniosku, że nie dam rady być na miejscu w firmie, bo niestety trzeba doplinować interesu, i jednocześnie zająć się takim maleństwem. Sprzedałam firmę a gdy odchowałam trochę córeczkę zajęłam się budowaniem biznesu ale zgoła innego niż tradycyjny☺ Zaczęłam swoją przygodę na dobre z marketingiem rekomendacyjnym czyli powszechnie znanym jako network marketing. Okazało się, że to świetna opcja dla mnie, bo wciąż jestem sobie szefem, za to nie zatrudniam nikogo, pracuję kiedy chcę i ile chcę, mogę pracować zdalnie online, więc mogę to spokojnie godzić z wychowywaniem dzieci. Oprócz tego niesamowite możliwości rozwoju, awansu i zarobków. Wpadłam po uszy☺ Generalnie pracuję 2,3 h dziennie, przed południem jak dzieci są w szkole a Nelcia w przedszkolu i 3 wieczory w tygodniu, jak już idą dzieci spać. Próbowałam czasem po południu, ale nie zdawało to egzaminu, gdyż moje dzieci nie rozumiały, że pracuję „mamo przecież Ty nie pracujesz tylko piszesz sobie coś na komputerze, siedzisz na fb☺” i oczekiwały ode mnie uwagi. Dzieciom ciężko pojąć, że jak nie wychodzę z domu do pracy na 8h, to pracuję i zarabiam siedząc w domu przy komputerze, zresztą nawet wielu dorosłym ciężko to pojąć, to co się dopiero dziwić dzieciom ha ha.

Z drugiej strony czasem sama się zastanawiam czy to praca, bo czy pracę można aż tak lubić?☺ Praca kojarzy się raczej z obowiązkiem, przymusem, a nie z pasją i dobrą rozrywką☺ Tak czy siak znalazłam model pracy idealny dla mnie, nie muszę rezygnować ani z zawodowego życia i rozwoju ani z macierzyństwa na full-time. Może czasem czasu nie starczy żeby ogarnąć dom, albo przypalę obiad pochłonięta pisaniem ha ha, ale można z tym żyć☺ Perfekcyjna pani domu to nie dla mnie ha ha. Jak się obrobię z pracą wolę w tym czasie zrobić coś dla siebie i np. pójść na siłownię. Przynajmniej widać efekty, bo po sprzątaniu na drugi dzień ani śladu ha ha. Także na sprzątanie, pranie etc. jest czas w weekend, wtedy nie pracuję, dzieci nie mają żadnych dodatkowych zajęć, na które trzeba je zawieźć a ja mam czas na wszystko☺ A teraz pędzę na siłownię, pa☺

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close