Jak to jest z tą pracą z domu?

Moim celem jest stworzenie życia, od którego nie będę potrzebował wakacji Rob Hill

Czy praca z domu w ogóle jest możliwa? Oczywiście, że tak. Są różne jej formy, może to być umowa o pracę, ale wykonywana zdalnie z domu, przy wielu projektach firmy wręcz w ten sposób oszczędzają na miejscach pracy. Nikt nas nie rozlicza wtedy z czasu pracy a z jej efektów, czyli mamy do czynienia z zadaniowym typem pracy. Jednak najpopularniejszą jest własna działalność, są tu różnego typu sklepy internetowe, wolne zawody np. graficy komputerowi, copywriterzy, blogerzy, rękodzielnicy, osoby zajmujące się network marketingiem i wiele innych. Wszystko zależy od pomysłu na siebie, bo możliwości jest bardzo dużo tak jak i bezpłatnych kursów, informacji w internecie i grup na fb dostarczających wiedzy na interesujący nas temat. Często przy bardzo małym koszcie startu działalności można rozpocząć nowy etap życia. Przy niektórych zajęciach jak np. prowadzenie własnego bloga czy network marketingu, działalność od początku nie jest nawet konieczna, więc odchodzą koszty płacenia ZUS.

Od czego zacząć?

Przede wszystkim trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie co bym chciał/chciała robić, co mi sprawia przyjemność, jakie są moje mocne i słabe strony, co już umiem a czego musiałabym się nauczyć. Jeśli już to wiemy trzeba poszukać informacji np. w internecie gdzie mogę znaleźć kursy, uzyskać konkretne informacje z jakimi kosztami wiąże się tego typu działalność i jakie trzeba spełniać warunki. Koniecznie trzeba zrobić rozeznanie rynku, czyli m.in. przyjrzeć się osobom/ firmom, które działają w branży, która nas interesuje. Często można też skorzystać z dotacji na rozpoczęcie działalności z Urzędu Pracy.

Gdy już to mniej więcej wiemy, bo większości i tak będziemy się dowiadywać i uczyć w trakcie:) pozostaje pytanie jak sobie zorganizować pracę z domu, jeśli mamy dzieci?

Na pewno nie jest to bułka z masłem, ale jak najbardziej do pogodzenia. Wszystko zależy od naszej determinacji i zorganizowania niezależnie od wieku dzieci. Jeśli są bardzo małe, to można pracować wtedy kiedy śpią w ciągu dnia i kiedy już pójdą spać wieczorem. Małe dzieci zajmą się też zabawkami w kojcu, o ile je tego nauczymy:) Niestety przy pierwszym dziecku często mamy są przeczulone i biorą dziecko na ręce kiedy tylko zaczyna płakać, też tak robiłam:) Szybko skutkuje to niemożnością zrobienia czegokolwiek, dlatego im szybciej dziecko będzie przyzwyczajone do tego, że sobie leży w łóżeczku a mama jest w pobliżu, tym lepiej i dla niego i dla was. Małe dzieci dużo śpią, więc wbrew pozorom z niemowlętami łatwiej pracować z domu niż z takim dwulatkiem:) Zaczęłam pracować online z domu gdy najmłodsza córcia miała około roku. Wykorzystywałam na pracę jej ok dwugodzinną drzemkę w ciągu dnia oraz czas kiedy zabawiała się w kojcu. Nawet jeśli dziecko z początku protestuje, gdy wkładamy je do kojca, co jest normalne, bo przecież najlepiej jest u mamusi na rączkach:) krzywda mu się przecież nie dzieje. Z czasem przyzwyczaja się, że mama obok pracuje i w razie czego jest:) Dziecko uczy się przy okazji samodzielności a my możemy w ten sposób 2,3 godziny w ciągu dnia spokojnie wygospodarować na pracę plus czas wieczorem. Oczywiście super, jeśli wieczorem twój partner pomoże zająć się dziećmi kiedy ty chcesz popracować, wszystko uważam jest do ustalenia:) Wszelkie inne prace w domu można robić gdy dziecko nie śpi i nie chce już też za żadne skarby siedzieć w kojcu. Pranie, gotowanie czy sprzątanie nie wymaga skupienia, więc można to robić razem z dzieckiem, trochę starsze chętnie pomaga:) Ostatecznie jeśli nie zdążysz posprzątać, też się nic nie stanie:) Ze starszymi dziećmi jest łatwiej, bo gdy są w szkole czy przedszkolu jest naprawdę dużo czasu, tym bardziej jeśli pójdą jeszcze na świetlicę. Osobiście uważam, że jeśli pójdą i poczekają do 15.00 czy nawet dłużej nic im się nie stanie, przecież bawią się z rówieśnikami, mają też dodatkowe zajęcia. Starszym dzieciom łatwiej też znaleźć jakieś zajęcie w domu, jeśli musimy jeszcze popracować. Pozwolenie im na obejrzenie bajki czy filmu dostosowanego do ich wieku przez godzinę, dwie, też im nie zaszkodzi. Z mojego doświadczenia wiem, że najtrudniej z takim 2-3 latkiem, który jeszcze nie chodzi do przedszkola. Moja córcia na przykład bardzo szybko nauczyła się wychodzić z kojca:) i nie odstępowała mnie na krok, więc pracować mogłam tylko jak spała:) było ciężko, ale dawałam radę, siedziałam przy komputerze dłużej wieczorem.

Super jak mamy dziadków na miejscu czy kogoś innego, kto może na 2,3 godziny w ciągu dnia zająć się dzieckiem, są też klubiki dla dzieci, ale już zazwyczaj płatne, więc jeśli jeszcze nie zarabiamy za dużo jest to spory kłopot. Jeśli mamy starsze dzieci dobrze jest włączyć je w zabawianie młodszego rodzeństwa:) U mnie starsza córa potrafi doskonale zająć się młodszą i wtedy mogę liczyć na chwilę spokoju.

Jeśli będziemy lubić to co będziemy robić będzie nam zdecydowanie łatwiej znaleźć ten czas i znosić trudy tej sytuacji. Dlatego najpierw zacznij właśnie od odpowiedzi na pytanie, co Ci sprawia przyjemność?:)

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close